Aktualności

Muzyka Podwyższonego Ryzyka: Hey!

2016-12-03 17:26:40

Pierwszy kontakt z Heyem miałem w roku 1992 przy okazji Festiwalu w Jarocinie. Wtedy z Walterem Chełstowskim odpowiadaliśmy za całą stronę artystyczną, czyli przesłuchiwaliśmy także płyty – co ja mówię, jakie płyty, nie było żadnych płyt, były kasety. Może jedna CD, co budziło ogromną sensację. Reszta to kasety. Bardzo często z papierkiem wciśniętym w takie dwie małe zapadki, bo jak kupowałeś już kasetę z nagraniami, to wyłamywano te zapadki, aby więcej nie nagrywać. Trzeba było je znowu zablokować i zbitek ordynarnego kłębka papieru robił to bardzo skutecznie. Kasety mogły być najwyższej światowej jakości i papierek fantastycznie to wszystko regulował. No więc papierkowych kaset sporo i spod nowych naklejek też bardzo prymitywnych, słowo honoru wyzierały poprzednie opisy: Eleni, Stenia Kozłowska, No To Co, Czerwone Gitary. Słuchaliśmy tych kaset ogromne ilości i najczęściej na kartkach w kratkę wyrwanych z zeszytu wpisywaliśmy nazwę zespołu do naszej kartoteki. Na jednej z tych kartek był krótki tekst napisany niebieskim długopisem „Nazywamy się Hey, jesteśmy ze Szczecina”. Bardzo nam się spodobał głos wokalistki, ale minusem było, że śpiewała po angielsku. Wtedy dosyć mocno także i my byliśmy za tym, żeby śpiewać w języku polskim. Ale mamy, co mamy.

 

Wzięliśmy zespół Hey na dużą scenę jarocińskiego festiwalu. Przed nimi za dnia na scenie grał zespół Dum Dum. To kapela, w której, jeśli dobrze pamiętam, też grał Piotr Banach i też byli ze Szczecina. Zapowiedziałem kapelę i kręciłem się wokół sceny przez 40 minut, co było dla mnie swoistym odpoczynkiem. Po chwili wrzawa i słyszę ryk ze sceny, chyba Piotrka. Sami się: Pie…. Jeszcze jakieś dwa faki w stronę publiczności i co tu dużo gadać, zespół po 3 numerach po prostu zmiotło. Pędzę pod scenę, bo już wtedy miałem tę najtrudniejszą rolę, czyli łagodzenie obyczajów. Przy schodkach z metalowymi poręczami stoi już przyszykowany, a teraz niespodziewanie wywołany do koncertu zespół Hey. Ich wokalistka mało, że kurczowo trzyma się poręczy i cała drży, jest PRZE RA ŻO NA. Staram się spokojnie powiedzieć jej, że właśnie przyszła na nich kolej. Ale przecież też wiem, że spotkała ich bardzo przykra historia. Mało tego, przypominam sobie, że kapela śpiewa po angielsku, więc widzę w wyobraźni kolejny dialog miedzy zespołem a publicznością. Niemal wciągam dziewczynę na scenę, potem kapelę. Naprawdę pamiętam to przerażenie do dnia dzisiejszego. Staram się zapowiedzieć jak najmilej i najbardziej przyjaźnie kolejny zespół. Nawet chyba tłumaczę, że ich angielski repertuar na pewno się wszystkim spodoba. Schodzę, zespół Hey zaczyna grać. Glos wokalistki jak z kasety od pierwszego dźwięku, do zapamiętania już na całe życie. Bez euforii, a bardziej w skupieniu przelatują pierwsze numery i kolejne, a na końcu owacja. Brawa, brawa, brawa. Na pewno był bis. Schodzą chyba w drgawkach, ale oszołomieni.

 

Na Przystanku Woodstock już jako gwiazda w 2004 roku wraz z publicznością odśpiewali wszystkie swoje numery i 12 lat później na 22. Przystanku Woodstock mieliśmy do czynienia ze sztuką, którą ja mogłem śledzić i obserwować od samego początku. To jeszcze wyższy kunszt, a nieśmiałość Kasi najprawdziwsza z prawdziwych weszła już na najwyższe wyżyny ciepła i przytulności. Siedząc na przygotowanym tronie w czasie 22. Przystanku Woodstock z uszkodzoną nogą wyglądała jak królowa i ta wymuszona ‘scenografia’ po prostu genialnie ustawiła cały koncert. Spokojnie, damy Wam go już na wiosnę przyszłego roku, obiecujemy. 

 

 DVD z woodstockowego koncertu HEY w 2004 roku 

Przeczytaj pozostałe opowieści z cyklu Muzyka Podwyższonego Ryzyka  

 

POKAŻ PODOBNE
2016-11-30 11:06:11

Muzyka Podwyższonego Ryzyka: Festiwal, którego nie było

W 1999 roku, Żary wyraźnie zasmęciły rozmowami swoich radnych. Ni stąd, ni zowąd, jak to bywa, kiedy coś fajnie idzie, zaczęły się dąsy. Pojawił się Lębork, ale oficjalnie nie doszedł do skutku. Mimo to, zaliczyliśmy go w naszej historii.

2016-12-05 20:11:42

Złoty Bączek 2017 - notowanie 9

Jak co poniedziałek prezentujemy Wam najnowsze notowanie Złotego Bączka - plebiscytu woodstockowej publiczności. Zobaczcie, na którym miejscu znajduje się Wasz ulubiony zespół. Nie zapomnijcie, że każdy może oddać swój głos i zdecydować, kto zagrał najlepszy koncert poprzedniego Przystanku Woodstock.

2016-10-31 12:48:12

Złoty Bączek 2017 - notowanie 4

Przed Wami czwarte notowanie Złotego Bączka dla najlepszego koncertu 22. Przystanku Woodstock. W notowaniu kolejne zmiany i przetasowanie na pierwszym miejscu na jednej ze scen.

ZOBACZ TEŻ