Aktualności

Kto zagra na koncercie Eliminacji w Pradze

2017-03-24 12:40:32

 

Eliminacje do Przystanku Woodstock po raz drugi będą miały zagraniczną edycję. Już 9 kwietnia w Pradze usłyszymy dziewięć zespołów, które "powalczą” o możliwość zagrania na festiwalu w Kostrzynie: CZECH IT (Czech Republic), PEARLY SECONDS (Czech Republic), FISH FACE (Slovakia), PROJEKT PARABELUM (Czech Republic),  COX&VOX (Czech Republic), HANTA (Czech Republic), IDIO&IDIO (Czech Republic), EDGAR (Slovakia), LEANDER KILLS (Hungary). Oprócz tego, gwiazdami wieczoru będą The Snuff oraz The Unguided! 

 

DOŁĄCZ DO WYDARZENIA 

 

Druga edycja Eliminacji w Pradze!

Zgłoszeń napływających z zagranicy zawsze było sporo, co bardzo cieszy, gdyż można niekiedy poznać naprawdę wspaniałe zespoły. Przykładem muzycznego deseru są tegoroczne bandy, które zaprezentują się na żywo w praskim klubie Lucerna Music Bar. Są to głównie czeskie składy, ale nie zabraknie reprezentantów Słowacji oraz Węgier. Cały tydzień przesłuchiwałam wszystkie zespoły i jestem pod jednym wielkim wrażeniem. Dzięki Eliminacjom mogłam poznać muzykę, która w wielu przypadkach zostanie ze mną na dłużej, niż tylko na jeden odsłuch!

 

Wycisnęli co najlepsze! 

Fish Face pochodzi ze Słowacji i jest to jeden z zespołów, który częstuje cięższymi nutami opatrzonymi alternatywą. Wsłuchując się w starsze (jak mniemam) kawałki można odkryć klimat nu metalu z gardłowym screamingiem. Płyta Evil in Gold zarejestrowana w 2016 roku jest już nieco inna - lżejsza, ale wciąż celująca w tęższe melodie, choć wokalnie nie ma już tak silnego pokrzyku. Wsłuchiwaliśmy się w dźwięki zespołu w trójkę i staraliśmy się znaleźć podobny zespół oferujący tego rodzaju granie. Padło wiele nazw, ale żadna nie była w 100% tym, co leciało w głośnikach. Słowaccy artyści wycisnęli najlepsze cząstki różnorodnych składów i połączyli je w jedność. Czasem usłyszymy więc band Deyacoda, później nieco Mansona, Korna, POD, a nawet Skindreada (gdyby mu uciąć wątek reggae). Czy to mój faworyt Eliminacji do Przystanku Woodstock? No pewnie - chcę na żywo usłyszeć te gitarowe zaczepki, jakie pojawiają się w połowie utworu Morphin Echoes!

 

 

 

Time for Czech It!

Zespół Czech It tworzy łącznie 5 osób. To stosunkowo młoda kapela, która powstała w 2011 roku, ale tworzona przez nich muzyka stylem sięga o wiele wcześniejszych lat. Słuchając utworu What A Surprisemiałam przez chwilę wrażenie, że powróciłam do lat 2000-2005, gdzie hity serwował taki zespół jak Simple Plan czy zbuntowana Avril Lavigne. Czech It idealnie wpisałby się w tamte klimaty, gdyż tworzy utwory z pogranicza delikatnego, amerykańskiego pop rocka. Dawno nie słyszałam podobnych tonów, a miło wspominam artystów sprzed 15 lat. Przede wszystkim, wokalistka ma tu bardzo ładny, lekki wokal, który potrafi uzależnić od pierwszej nutki. Do tego dochodzi “chórek” basistki, który idealnie się komponuje z frontem. Zauroczyły mnie również skrzypce budujące napięcie w utworze Time For This. Ogólnie atmosfera akustycznego utworu jest dla mnie niesamowita i wciągnęłam się totalnie! Nie słucham takiej muzyki codziennie, ale bardzo chciałabym zobaczyć ten zespół na żywo, a także chętnie poznałabym nasze rodzime bandy z tego rodzaju.

 

 

 

 

Hanta po raz kolejny w Polsce?

Szukając informacji o zespole Hanta, niestety natrafiłam na ścianę, gdyż czwórka muzyków udostępnia niewiele wzmianek o sobie. Zapewne część polskich fanów muzyki thrashmetalowej będzie kojarzyć grupę przez Wieżę Rocka z Żerkowa. Rok temu odbyła się druga edycja tego festiwalu i zespół Hanta był jednym z zaproszonych wykonawców. Czy uda się im po raz kolejny odwiedzić Polskę? Trzeba trzymać kciuki!

 

 

Jest moc!

Power, power, power - tak można określić Pearly Seconds po pierwszym odsłuchaniu nagrań z debiutanckiej EPki wydanej w 2015 roku. Nie mam pojęcia, jak wiele czasu chłopaki spędzili na tworzeniu materiału, próbach i dogrywaniu szczegółów, ale krążek z pewnością brzmi profesjonalnie. Rockowo-metalowe klimaty podkreślają nastrojowe klawisze, którymi “zarządza” Petr Vicha. Wokalista (Jan Trafficz Trapp) potrafi ze swojego gardła wydobyć zarówno mocny scream, ale także czysty, przeciągany szept, jak na przykład w najnowszym singlu Asleep and Quiet. Przy całokształcie nie da się nudzić, bo choć utrzymane jest to w jednym, specyficznym stylu, to utwory są bardzo różnorodne - od powermetalowych wstawek, po nieco bardziej balladowe rockowe momenty. Nie wiem, jak potoczą się Eliminacje, ale Pearly Seconds stało się również moim faworytem i to kolejny band, którego płytę będę chciała zdobyć do swojej prywatnej płytoteki. Polecam do słuchania oraz oglądania - klipy zmontowane do kilku utworów są równie niebanalne, co sama muzyka!

 

 

 

Nie zabraknie elementów punka!

Na Eliminacjach nie zabraknie także mieszanego wokalu! IDIO & IDIO w kawałku Znamení měsíce jest wyśmienity. Wokalistka ma głęboki głos, który świetnie zgrywa się z męskimi chórami dostarczanymi przez gitarzystów. Fajne, skoczne, choć ciężko znaleźć teksty, by dotrzeć do tematyki utworów. Trzeba jednak przyznać, że muzycy mają wielkie poczucie humoru, co przekłada się na tworzone przez nich materiały. Przykładem takiej wesołej wkładki jest chociażby wpis w bio na facebookowym profilu grupy ;) Jeśli chodzi o same granie, to zespół proponuje połączenie rocka ze szczyptą punka, który jest dobrze wyczuwalny w utworze Kauboj Míra. Może się powtarzam, ale… kurde, to kolejny band, który idealnie wpasowałby się w woodstockowe klimaty!

 

 

Przestrzeń dla duszy!

Edgar to solidna dawka rocka, która pochodzi ze Słowacji. Zespół przypadnie do gustu osobom, które poszukują melodyjnego grania przeplecionego samplami. W zeszłym roku ukazał się debiutancki album grupy zatytułowany Priestor pre dušu. Wszystkie spośród trzynastu ekspresyjnych kompozycji z płyty to w całości autorski materiał, a teksty zostały napisane przez frontmana zespołu. Trzeba przyznać, że refreny są bardzo chwytliwe i wpadają w ucho. Choć twórczość nagrana jest w rodzimym języku muzyków, to łatwo jest przyswoić kawałki i zrozumieć ich przekaz . W materiałach muzyków można odnaleźć bardzo ciekawą wypowiedź Edgara, która odnosi się do wydanej płyty, ale też jego światopoglądu:

“Każdy z nas jest wyjątkowy, wszyscy mamy coś wyjątkowego i mamy możliwość zrobić prawdziwe wielkie rzeczy. Mamy szansę, jak również trochę "obowiązek", aby zbudować swój własny świat... swoją przestrzeń... przestrzeń dla duszy.”

 

 

Elektro rokenroll?

Projekt Parabelum określa się jako “elektro rokenroll”. Przyznam, że jest to ciekawe określenie, które jednak niewiele mówi o muzyce, jaką tworzy kapela. Przez chwilę, przy utworze Solaris, miałam wrażenie, że słucham jakiejś wersji punkowo-progresywnego Rammsterina w czeskiej odsłonie, ale szybko wypadło mi to z głowy. Z pewnością nie brakuje tu wstawek elektronicznych i szybkiego bicia z siarczystym podźwiękiem. Pod me gusta to nie podchodzi, ale wyobrażam sobie, jak wielkie pogo może wydobyć się spod sceny podczas utworu Quake!

 

 

 

 

Siostro, mam chyba zawał!

Jeśli jest coś, co potrafi mnie mocno zaskoczyć, to nazywa się Leander Kills! Węgierska formacja mało nie przyprawiła mnie o zawał utworem Lopott könyvek! Zapowiadało się na piękną balladę przy akompaniamencie fortepianu, gdy nagle… łup łup! Pojawił się growl i nawałnica gitarowych, niskich tonów, by później znów powrócić do ciepłych, spokojnych klimatów. Ogólnie cała płyta Túlélő prezentuje bardzo rozległe style, gdyż z jednej strony mamy delikatne rockowe kompozycje, ale też prawdziwe łupanki metalowe, a nawet mające romans z bardziej mroczną stroną tego gatunku. W utworach nie brakuje również dzieł z rodziny gotyckiej, czym zespół dosłownie mnie kupił. Jestem naprawdę zachwycona, gdyż jest tu wspaniała współpraca gitar, perkusji, fortepianu oraz skrzypiec, ale także potężny wokal. Emocje zawarte w tekstach dosłownie wylewają się z każdym wyśpiewanym słowem. Zespół prezentuje wysoki poziom i to już kolejna grupa, którą pragnę zobaczyć na żywo. Dosłownie - trafili w mój gust!

 

 

 

Przyjemne, lekkostrawne danie dla każdego!

Jeśli poszukujecie porządnej rock’n’rollowej kapeli, to dźwięki stworzone przez Cox&Vox z pewnością was rozbujają. Słucha się tego bardzo przyjemnie, przyswaja lekko i po kilku nutach nóżka sama zaczyna tupać. Może muzyka Czechów nie wyróżnia się mocno w swoim gatunku, ale zdecydowanie jest to band warty zapamiętania - choć założę się, że usłyszawszy wokal, nikt nie wybije sobie już go z głowy! Chłopak potrafi wyciągnąć bardzo wysokie dźwięki, a do tego świetnie je intonuje. We wcześniejszych edycjach Eliminacji do Woodstocku pojawiały się zespoły z tego rodzaju muzyką i fajnie, że znów jest możliwość poznania kolejnego - oby na deskach sceny Przystanku nie zabrakło miejsca, bo oprócz delikatnych “brzdąkań” muzycy oferują też nieco mocniejsze wstawki, jak w utworze Beast Inside Us.

 

 

Kogo usłyszymy w Kostrzynie?

Który z zespołów wystąpi na festiwalu Woodstock? Tego dowiemy się 9 kwietnia, ale mam ogromną nadzieję, że moje typy pojawią się w Kostrzynie. Chciałabym wszystkie, ale przecież w czerwcu mamy jeszcze polską, trzydniową edycję, gdzie również zagra masa fantastycznych kapel. Oj, będzie się działo!

 

(źródło

POKAŻ PODOBNE
2017-06-05 10:40:39

Czwarty dzień sceny Viva Kultura

Przed Wami ostatni dzień sceny Viva Kultura. To oni zagrają dla Was w sobotę 5 sierpnia w Pokojowej Wiosce Kryszny.

2017-06-05 09:59:20

Dr Adam Bodnar i sędzia Jarosław Gwizdak na ASP

Obecność Rzecznika Praw Obywatelskich na Przystanku Woodstock to już tradycja! W tym roku po raz kolejny na wzgórzu ASP spotkacie przedstawicieli biura RPO, z którymi będziecie mogli porozmawiać o prawie. Zapraszamy Was także na spotkanie, które już dziś zapowiada się niezwykle interesująco. Dr Adam Bodnar - RPO i Jarosław Gwizdak - Sędzia Sądu Rejonowego Katowice będą dyskutować o prawie w naszym życiu, a rozmowę poprowadzi Piotr Kraśko.

2017-05-22 12:36:26

Toi Camp na Woodstocku

Wszyscy długo czekaliśmy na te chwilę! Jutro (23.05.2016) o 9 rano ruszy sprzedaż na kolejny TOI CAMP Woodstock 2017. W tym roku ekipa TOI CAMP przygotowała dla Was kilka zmian.

ZOBACZ TEŻ